Majowa wycieczka

Małgosia wreszcie urządziła swoje nowe mieszkanie w Wejherowie i zaprosiła naszą trójkę na jego oblewanie. Urządzanie tego mieszkania zajęło jej ponad pół roku, więc z radością wybrałyśmy się na spotkanie z Małgosią i Wejherowem, które ciągle zachwalała przez telefon. Ponadto ostatnim newsem było to, że poznała jakiegoś chirurga. Byłyśmy okropnie ciekawe i zadowolone, że nasza feministka wreszcie została usidlona w Wejherowie. Już nie żałowałyśmy jej przeprowadzki z dala od nas. Droga do Wejherowa upłynęła nam na żartach i dowcipkowaniu, miedzy innymi z chirurga naszej przyjaciółki. Byłyśmy ciekawe, gdzie ona go poznała. Podejrzewałyśmy, że wzięła go z ogłoszenia: „chirurg Wejherowo do wynajęcia na krótko”. Samo Wejherowo zrobiło na mnie wspaniałe wrażenie. Była końcówka maja, niedziela wcześnie rano. Wejherowo powitało nas mnóstwem świeżej zieleni, parkami, spokojem na ulicach i czystością. W drzwiach mieszkania ujrzałyśmy rozpromienioną Małgosię. Chirurga nie było – miał dyżur. Miałyśmy się wybrać do niego około czternastej. Wtedy kończył pracę. Mieszkanie Małgosi było urządzone bardzo nowocześnie, ale ze smakiem i wyczuciem. Z balkonu miała przepiękny widok na park z mnóstwem klombów i mini siłownią dla dorosłych. Podjęła nas śniadaniem, po którym miałyśmy udać się na zwiedzanie Wejherowa.

Wejherowo i jego USG

doctor-jese43-s-usg-wejherowoW Wejherowie mieliśmy kiedyś klinikę ginekologiczno-poloznicza. Miała bardzo odkrywcze nazwę „USG Wejherowo”. Mój tata był tam lekarzem przez jakiś czas i mówił że nie było wcale źle. Pralowal tam jakieś trzy lata. Płacą dobra i blisko do domu bo mieszkamy w Wejherowie. Czasami jednak tata wracał zmęczony i wkurzony bo miał pacjetke w wieku siedemdziesięciu dziewięciu lat która za młodu też była ginekologiem. Cały czas popoprawia tatę i gderała że teraz to na studiach uczą samych bezsensownych rzeczy chyba. Ale nie dlatego tata odszedł tam z pracy. Kiedyś przyszła do niego moja była wychowawczyni z podstawówki. Kobieta co najmniej urodziwa. Podobno usiadła na fotelu i tata nawet nie zdążył wejść do salki w której się bada a ona zaczęła się drzeć że ja gwałcą. Oczywiście oskarżenia od razu padły na mojego tatę. Jednak paniusia nie ogarnęła ze w tamtym pokoju gdzie był tata są kamery z mikrofonem. Kiedy zaczął się krzyk od razu do niej wyleciał. Oczywiście nic mu nie zrobili on biedny prawie wrobiony w gwałt. Potem się okazało ze ta kobieta widziała chciała się odegrać na kimś za zdradę Ale ze nie widziała taty to nie zjarzyła że to nie on. Idiotka jakich mało. Dzięki niej usg Wejherowo zaczęło tracić pacjentki. A tata przeniósł się do Luzina w którym też jest kliniką. Ta lalunia nie uczy już w mojej podstawówce. I dobrze bo nigdy nikt jej nie lubił.