Multimedialna sobota

Rano obudziłem się chwilę przed dziewiątą. Spojrzałem na zegarek i uświadomiłem sobie ze moja luba będzie za jakieś 30 minut więc jeszcze chwilę się prześpię. Jestem trochę zmęczony bo wczoraj omawialiśmy z Jackiem innowacyjne rozwiązania stosowane w instalacjach multimedialnych którymi się zajmujemy. Gadaliśmy do późna więc dość krótko spałem. No ale cóż przywykłem do chodzenia spać o dość dziwnych porach nocy wiec nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Słyszę otwierane z impetem drzwi wejściowe do domu. To ona . Uśmiecham się do siebie. Zaraz przyjdzie do mnie i położy obok mnie i pewnie zaśnie. Ma to do siebie ze z chęcią mogłaby spać przez kilkanaście godzin dziennie. Trochę mnie to martwi czasem Ale no cóż każdy ma jakieś hobby a ona jest typowym śpioszkiem. Rozmawia z mamą. Zawsze jest bardzo uprzejma choć jesteśmy już tyle lat razem ze jest naturalną Ale też bardzo uprzejma. Cieszy mnie to ze się dogaduje z moją rodzina. Otwiera cicho drzwi i zsuwając torebkę z ramienia kładzie się obok witając mnie. Rozmawiamy chwilę. Oczywiście domyśliła się ze rozmawiałem z Jackiem o instalacjach multimedialnych. Milknie na chwilę i po jakich trzech minutach słyszę ze jej oddech stał się miarowy. Zasnęła. To takie zabawne ze potrafi wstać o siódmej rano przyjechać do mnie i zasnąć. Korzystając z tego ze śpi idę się ogarnąć do łazienki. Analizuje instalacje multimedialne. Sprzątam lekko w pokoju i kładę się obok. Uchyla lekko powieki uśmiecha się i przytulna przepraszając że znowu zasnęła.