Festiwal samochodowy i Partido

samochodyPoraz czwarty organizujemy festiwal starych aut. Jak co roku mieliśmy problem z nagłośnieniem koncertów przy edycji trójmiejskiej.  Po pierwsze tu ceny są wyższe a jakość niższa. Znalazłem firmę Partido z Gdyni. Cena była przystępna a rekomendacje nie najgorsze i reklamują się hasłem: „nagłośnienie koncertów Trójmiasto”. Zaufałem im potrzebowałem dużej sceny, na którą wjadę samochodem. Bo drugiego dnia ma odbyć się licytacja starych samochodów. Na ich stronie przeczytałem że posiadają „kilka konwencjonalnych zestawów nagłośnienia które świetnie sprawdzają się w salach 150-350m2, podczas imprez, targów, małych festiwali czy koncertów.” Tu padło pytanie czy starczy na moją imprezę plenerową.

festiwalStawianie sceny i nagłośnienia.

Tydzień przed festiwalem już rozpoczeły się prace nad sceną i nagłośnieniem koncertów. Wszystko poszło idealnie. Trzy dni przed koncertem wszystko już stało. Kolejny dzień to próby dźwięku i rozpracowanie nagłośnienia. Nie było go dużo ale był to systemem line array, który jest perfekcyjny na otwartym terenie. Jest nawet bardziej selektywny od tego, w klubach czy pubach.

Rozpoczęcie festiwalu.

Piersze godziny jeszcze wszystko nie grało jak trzeba ale pod wieczór akustycy naprawili swój błąd. Nagłośnienie koncertu było na najwyższym poziomie pomimo iż jest to teren Trójmiasta. Drugi dzień to przede wszystkim straszna wichura. Na większości koncertów wichura znaczy słaby odbiór szczególnie jak nagłaśniają koncert firmy z Trójmiasta. Partido po przez zastosowanie nagłośnienia koncertowego typu Line Array ominęli ten problem.  Trzeci dzień to licytacje i wielka próba sceny. Wszystko się udało pomimo tego że samochody jeździły po kablach od nagłośnienia.

Rekomendacja.

Organizując koncert w Trójmieście można korzystać z różnych firm ale my ufaliśmy partido i ich sloganami nagłośnienia koncertów Trójmiasto. To przeważyło nad wszystkim.

Chemia wokół nas

Nasze dzieci przy okazji wyprawy na grzyby poznały nowy rodzaj składu – pod chmurką, jak go nazwały. Chodzi oczywiście o skład węgla. Przy okazji zainteresowały się z czego składa się węgiel. Musieliśmy sobie szybko z mężem przypomnieć nasze zasoby wiedzy z czasów szkolnych. Uświadomiliśmy im, że węgiel to skała bo jest bardzo twardy. Powstaje w ziemi z różnych roślin, co było dla nich bardzo trudne do zaakceptowania. Stąd tłumaczyłam, że cały proces narastania węgla głęboko pod ziemią przebiegał bardzo powoli i trwał wiele tysięcy lat. Wreszcie powiązały zawód górnika z wydobyciem węgla. Nie mogły zbytnio połączyć górnika z węglem, gdyż stolarz według nich robi stoły i inne meble, rolnik uprawia rolę, czyli ziemię, a górnik rozwala węgiel, zamiast skały. Wtedy im dopowiedziałam, że przecież mówiłam, że węgiel to skała, tylko znajdująca się pod ziemią, którą trzeba rozłupać na mniejsze i wydobyć na ziemię, aby potem móc napalić nim w piecu. Niestety nie umiałam im wytłumaczyć fachowo dlaczego węgiel jest czarny. Powiedziałam, że dlatego iż powstawał bez słońca. Sama muszę poszukać, dlaczego ma taką barwę. Te dociekliwe dzieci i ich składy węgla, zmuszają człowieka do poszerzania wiedzy. Całe szczęście, że nie mamy w domu pieca na węgiel, bo jeszcze chciałyby znać jego budowę i działanie.

Trzeba pomóc synowi

Michał z radością poszedł do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Niby mu się podobało, ale wyczuliśmy, że coś nie jest w porządku. Poszłam na pierwszą wywiadówkę i sympatyczna pani wychowawczyni poprosiła, abym chwilę została. Spytała się czy wiem jak przezywają Michała koledzy i koleżanki. Oczywiście, że nie wiedziałam. Jednak w momencie, gdy powiedziała, że chirurg Trójmiasto zaczęłam się śmiać, co strasznie ja rozwścieczyło. Ponoć tak się im przedstawiał, jeszcze na dodatek tylko potrafił mówić o rozkładaniu różnych ciał na części pierwsze, co u niektórych dzieci wzbudzało paniczny lęk. Powiedziały one, że chirurg trójmiasto wzbudza popłoch w niejednym mieszkaniu i z tego powodu zaczęli do niego zbiegać zatroskani rodzice. W tym momencie uświadomiłam sobie, że zrobiliśmy naszemu synowi krzywdę popierając jego dziecięce chirurgiczne zainteresowania. Niby na początku było to zabawne, ale teraz zaczynały się kłopoty. Opowiedziałam pokrótce o naszym małym chirurgu wychowawczyni, niby rozumiała. Jednak przekonała mnie do konsultacji w poradni psychologiczno – pedagogicznej, czy te hobby jest właściwe dla tak małego dziecka. Po powrocie do domu zabroniłam wszystkim domownikom mówienia do syna chirurg Trójmiasto i poprosiłam o kierowanie w miarę możliwości działań Michała poza teren zabaw związanych z chirurgią.