I co było dalej

Tylko się zaśmiałem. Powiedziałem jej ze to nic nowego i chociaż zdążyłem wszystko ogarnąć. Przygląda mi się badawczo. Ale się uśmiecha. Zaproponowałem jej ze pokarze nowo zainstalowana grę i wyrazi swoją opinię. Zgadza się i podchodzi do laptopa. Nagle doprowadzając mnie prawie do zawału serca wydaje dźwięk podobny do krzyku przerażenia i mamrocze mi ze z przepraszającym spojrzeniem ze po tym jak pokaże jej grę musi zrobić prezentację multimedialną. Włączając grę opowiadam jej o instalacjach multimedialnych które będę z Jackiem znowu zakładał. Przygląda mi się z zainteresowaniem. Milknę zastanawiając się dlaczego patrzy na mnie tak dziwnie gdy właśnie zabrzmiała muzyka z gry. Przenosi wzrok na ekran i uśmiecha sie w zachwycie. No tak. Menu główne jest bardzo kolorowe i estetyczne. Lubi kiedy gra jest wykonana estetycznie. Gramy chwile. Rozmawiamy. Ona mówi że jak teraz się zabierze za prezentację multimedialną to potem będzie chociaż spokój. Więc przysiada i z westchnieniem zabiera się za swoją pracę. Widzę niezwykle u niej skupienie . Ma je na twarzy tylko kiedy zajmuje się tematami związanymi z profilem swojej szkoły albo czymś co ja interesuje. W sumie jesteśmy razem tak długo a ja nie znam jej do końca. Strzeże swoich tajemnic nawet jeśli nieświadomie. Ja również wzdycham. Biorę w dłoń telefon i wpisuje frazę instalacje multimedialne. Robię to tylko żeby się nie nudzić. Odpalam forum Ale kiedy czytam odkrywam ze nie rozumiem treści. myślę o niej. Jest teraz spokojna tak bardzo ze zastanawiam się czy czasem aby coś się nie stało.

Multimedialna sobota

Rano obudziłem się chwilę przed dziewiątą. Spojrzałem na zegarek i uświadomiłem sobie ze moja luba będzie za jakieś 30 minut więc jeszcze chwilę się prześpię. Jestem trochę zmęczony bo wczoraj omawialiśmy z Jackiem innowacyjne rozwiązania stosowane w instalacjach multimedialnych którymi się zajmujemy. Gadaliśmy do późna więc dość krótko spałem. No ale cóż przywykłem do chodzenia spać o dość dziwnych porach nocy wiec nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Słyszę otwierane z impetem drzwi wejściowe do domu. To ona . Uśmiecham się do siebie. Zaraz przyjdzie do mnie i położy obok mnie i pewnie zaśnie. Ma to do siebie ze z chęcią mogłaby spać przez kilkanaście godzin dziennie. Trochę mnie to martwi czasem Ale no cóż każdy ma jakieś hobby a ona jest typowym śpioszkiem. Rozmawia z mamą. Zawsze jest bardzo uprzejma choć jesteśmy już tyle lat razem ze jest naturalną Ale też bardzo uprzejma. Cieszy mnie to ze się dogaduje z moją rodzina. Otwiera cicho drzwi i zsuwając torebkę z ramienia kładzie się obok witając mnie. Rozmawiamy chwilę. Oczywiście domyśliła się ze rozmawiałem z Jackiem o instalacjach multimedialnych. Milknie na chwilę i po jakich trzech minutach słyszę ze jej oddech stał się miarowy. Zasnęła. To takie zabawne ze potrafi wstać o siódmej rano przyjechać do mnie i zasnąć. Korzystając z tego ze śpi idę się ogarnąć do łazienki. Analizuje instalacje multimedialne. Sprzątam lekko w pokoju i kładę się obok. Uchyla lekko powieki uśmiecha się i przytulna przepraszając że znowu zasnęła.